Mapa spadła mi z nieba.

Mapa spadła mi z nieba.

Musimy wstawać, bo śniadanie jest do 10.00. Dzisiaj pomimo tego, że mamy za sobą bardzo intensywny dzień, spałyśmy spokojnie i mocno. Mała M. obudziła się koło 8.00. Więc leniwie rozpoczęłyśmy nasz dzień. Obie zjadłyśmy nasze śniadania, zapakowałam nasz dorobek i…