ATRAKCYJNE GLIWICE

Szukając inspiracji na rodzinną, jednodniową wycieczkę przypomniałam sobie o Gliwicach. Podczas  wakacji spędziłam przed wyjazdem jedną noc w tym mieście. Ulotki i foldery, które były w naszym pokoju zachęciły mnie żeby odwiedzić kiedyś to okazało się urokliwe miast.

W końcu przyszła kolej na Gliwice. Ponieważ miała to  być jednodniową wycieczka z moją córeczką, zaczęłam w internecie szukać gliwickich atrakcji, głównie pod kątem mojej 2,5 letniej Michaliny.

Jakie było moje ogromne zdziwienie, kiedy odkrywałam kolejne atrakcje Gliwic.

Pojechałyśmy z Michaliną w niedzielę, pod dość późnym śniadaniu. Spokojnie i bez pośpiechu.

Miałam w głowie kilka atrakcji, które chciałam sama zobaczyć i pokazać je Michalinie.

Zaczęłyśmy od Kolejkowa  największej makiety kolejowej w Polsce.

Znajduje się ona w kompleksie galerii handlowej.

Czynna jest 365 dni w roku.

Fantastyczna atrakcja, zarówno dla tych najmłodszych jak i starszych takich jak ja :).

Od razu po wejściu jest sala zabaw, która niestety powoduje, że dzieci chcą  pójść najpierw na nią, ponieważ nie widzą co jest dalej :).
Zaczęłyśmy więc od sali zabaw, później poszłyśmy oglądać makietę.

Musicie to zobaczyć na własne oczy. Coś niesamowitego.

Specjalnie dla mniejszych dzieci jest podest, na który wchodzą i bez problemu oglądają jeżdżące pociągi, samochody czy tramwaje.

Zobaczymy tutaj życie na wsi, w mieście, potowarzyszymy w akcji ratunkowej, zobaczymy turystów podczas górskich wypraw, poczujemy zapach letniej burzy, zobaczymy pływający statek. Atrakcji jest tyle, że trudno wymienić je wszystkie.

Sami zobaczcie jak to wyglądało podczas naszej wyprawy:

 

W Kolejkowie spędziłyśmy ponad 2 godziny (spokojnie można  byłoby więcej, jednak dla mojej Michaliny to był idealny czas.

W tym samym kompleksie obok kolejkowa znajdują się jeszcze dwie atrakcje:

Park Trampolin House of Air

oraz

Galeria Figur Stalowych

Choć my z tych dwóch atrakcji nie korzystałyśmy, mogą być ciekawą propozycją na dalszą część dnia, zwłaszcza dla trochę starszych dzieci.

Po wizycie w Kolejkowie pojechałyśmy na obiad tzn. chciałam żebyśmy zjadły obiad w konkretnej restauracji.

PKP czyli Pyszne Kurcze Pyszne – atrakcją tego lokalu jest po pierwsze dobre jedzenie, po drugie kolejka wąskotorowa, która przywozi napoje do stolika!!! Byłyśmy w środku, widziałyśmy te cudeńka, jest nawet kącik dla dzieci (więc spokojnie można zjeść obiad :)). Jednak nie udało nam się zjeść tam obiadu. Byłyśmy około godziny 13.30, Panie powiedziały, że do 18.00 są rezerwacje i niestety nie ma szans żebyśmy wcisnęły się choć na szybką zupę. Trudno. Pamiętajcie tylko, że jak będziecie planowali obiad w PKP, zwłaszcza w weekend, koniecznie zróbcie wcześniejszą rezerwację.

Zawiedzione pojechałyśmy do kolejnej atrakcji – czyli Palmiarni Miejskiej. Przed palmiarnią znajduje się plac zabaw, kolejka do Palmiarni była ooogromna więc postanowiłyśmy  (raczej moją córeczka postanowiła) najpierw się pobawić się na placu.

Zapytacie co z obiadem? Całe szczęście moje podróżnicze doświadczenie się przydało i to bardzo.Miałam w plecaku kilka przekąsek i termos z makaronem dla Misi. Usiadła na ławce i ze smakiem zjadła przygotowany przeze mnie makaron.

Pobawiła się na placu, a później poszłyśmy do Palmiarni. Po wcześniejszej kolejce nie było ani śladu. Jednak w środku dość sporo ludzi.

Palmiarni zrobiła na mnie dosyć spore wrażenie.  Podzielona jest na kilka pawilonów:

  • roślin użytkowych
  • tropiku
  • historyczny
  • sukulentów
  • akwarystyczny

Największe wrażenie na nas zrobił pawilon akwarystyczny. Jednak cała Palmiarnia moim zdaniem jest godna uwagi.

Nie byłyśmy długo w Palmiarni ponieważ Misia była już dość zmęczona.

W nagrodę za super dzień pojechałyśmy jeszcze na lody. Na szybko znalazłam informacje, że w centrum Gliwic znajduje się najlepsza lodziarnia w mieście. Prowadzi ją małżeństwo siatkarzy, Czeszka i Włoch. Lody mocno przypominają te Włoskie. Są robione ze świeżych składników i mają bardzo dobry smak. Nam smakowały i to bardzo.
Będąc w Gliwicach koniecznie odwiedźcie Gelaterię Veneta, nie pożałujecie.

Na zakończenie naszej przygody podjechałyśmy jeszcze pod gliwicką Radiostację. Misia usnęła jak tylko wsiadła do samochodu. Więc ja tylko na chwilę wyszłam, żeby zrobić zdjęcia.

Budowla robi imponujące wrażenie. Zbudowana jest z bali drzewa modrzewiowego, ma 111 metrów i uważana jest za najwyższą na świecie konstrukcję drewnianą. Należy do kompleksu wchodzącego w skład Muzeum. Podczas wędrówki można również odwiedzić muzeum, ja jednak nie miałam takiej możliwości.

Po zrobieniu kilku zdjęć wsiadłam do samochodu i pojechałyśmy do domu. Po 35 minutach byłyśmy na miejscu!

Tyle atrakcji, tak niedaleko od naszego Chrzanowa. Chciałabym jeszcze raz wrócić do Gliwic ponieważ nie zobaczyłyśmy jeszcze wszystkiego.

Zachęcam Cię do odwiedzin tego śląskiego miasta.

Poniżej zestawienie miejsc, w których my byłyśmy podczas naszej wycieczki:

Kolejkowo

Palmiarnia Miejska

Lodziarnia Veneta

Restauracja PKP – Pyszne Kurcze Pyszne

Radiostacja Gliwicka

Miałbyś/abyś ochotę na taką wycieczkę?

Udało mi się Ciebie zainspirować?

Pozdrawiam

Justyna

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *