Drogi rzadziej uczęszczane – czyli gdzie naładować swoje akumulatory w weekend?

 

W pędzącym świecie, często zapominamy o odpoczynku lub uważamy, że nie mamy na niego czasu. Praca, obowiązki, chwilowy brak funduszy – pojawia się mnóstwo powodów,  przez które nie pozwalamy sobie nawet na krótki urlop.

Ale urlop, to nie tylko egzotyczny wyjazd za granicę. Czasem weekendowy wypad za miasto, może dostarczyć nam nie mało wrażeń i pozwoli naładować baterie na cały tydzień.

Nasz piękny kraj ma nam naprawdę wiele do zaoferowania, nie tylko Wawel, warszawską starówkę, zwiedzanie muzeów, kopalni, czy tłumnie odwiedzanych hoteli ze SPA.

Wybraliśmy dla Was miejsca z dala od obleganych szlaków turystycznych, położonych nie raz tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, w pięknych okolicznościach przyrody. Miejsca dla miłośników spokoju i ciszy, gdzie można prawdziwie się zregenerować.

  1. Janowiec i Kazimierz nad Wisłą

Janowiec ze względu na swoje sąsiedztwo z Kazimierzem traci na popularności.                Mało kto nie poddaje się urokowi renesansowych kamieniczek malowniczego Kazimierza i widokowi z Góry Zamkowej. Jednak w sezonie Kazimierz Dolny oblegany jest niczym Rzym. Dlatego prócz przechadzki jednym z wielu wąwozów proponujemy przeprawić się na drugi koniec Wisły, gdzie znajdują się niezwykłe ruiny zamku w Janowcu, położonego dostojnie na wysokiej skarpie.

Okolice Kazimierza oferują wiele ciekawych miejsc do odpoczynku. Te malownicze zakątki położone wśród łąk, pól i sadów nakarmią dusze wszystkich smakoszy natury. Jednym z takich miejsc jest agroturystyka otoczona stuletnimi lipami z widokiem na wzgórza. Przypomina kadry z filmów o Toskanii. Latem zaprasza na wypoczynek na hamaku, grzybobranie, a zimą na wieczory przy kominku czy kulig w wąwozach. Warto zanurzyć się w leniwy wypoczynek.

  1. Roztocze

Tutaj wypoczniesz nawet w sezonie wakacyjnym. Ta niewielka kraina geograficzna ma naprawdę wiele do zaoferowania. Roztocze nie jest jeszcze miejscem obleganym tłumnie przez turystów, więc śmiało można wybrać się tu latem na spływy kajakowe, przejażdżkę rowerem, czy piesze wędrówki po Roztoczańskim Parku Narodowym. Zima zapewni nam jeszcze większy spokój, a okoliczne lasy można zwiedzać podczas kuligu.

Tutaj czas płynie wolniej, ludzie zajmują się uprawą roli, żyją swoim rytmem, są niezwykle gościnni i otwarci. Na wsi w sklepie, nikogo nie zadziwi taki relikt jak waga szalkowa, spokojne popijanie piwka na ławeczce, czy też Pani która zaproponuje Ci kawę „spod lady”.

Do wyboru jest wiele domów gościnnych i agroturystyk lub nieco bardziej znana „Zagroda Guciów”- skansen, gdzie historia miesza się z współczesnością, a „mieszczuchy” mogą sprawdzić uroki mieszkania w oryginalnej dziewiętnastowiecznej wiejskiej zagrodzie – nie rezygnując przy tym z cywilizacji. W zagrodzie znajduje się również karczma, gdzie spróbowac można dobrego, swojskiego jedzenia: sałatki z mleczy, żuru na zakwasie, podpłomyków, ryb … wszystko dla gości, którzy choć na chwila chcą skosztować uroków prostego, wiejskiego życia.

  1. Bieszczadzkie Połoniny

Niegdyś ziemie zapomniane, zamieszkiwane przez zakapiorów. Dziś coraz chętniej odwiedzane Bieszczady kuszą malowniczymi widokami.

Zamiast stać w korku na Zakopiance, może warto obrać właśnie ten kierunek?                 Bieszczady zwiedzać można na różne sposoby, w zależności od fantazji i możliwości-  pieszo, na rowerze, bryczką, saniami, na nartach, kolejką wąskotorowa czy na koniach huculskich.    To jedyny w Polsce teren, gdzie przyrodzie udało się powrócić do pierwotnej formy i naturalnej równowagi – proces ten trwa nadal. Oferta noclegów jest bogata – od hoteli pięciogwiazdkowych, przez schroniska oraz polecane przez nas ciche i spokojne agroturystyki. Wiele z nich wykończona ze smakiem przez właścicieli-artystów, dodatkowo zaspokoi nasze doznania estetyczne i artystyczne.

  1. Beskid Niski

Beskid Niski, to region, który czeka nadal na swoje odkrycie. Dzięki temu nawet w pełnym sezonie, nie natkniemy się tu na tłumy turystów. Położony między Bieszczadami a Beskidem Sądeckim oferuję naprawdę wiele malowniczych miejsc, które jeszcze mało kto zna. Największą atrakcją tego regionu są drewniane cerkwie – pamiętające czasy dawnych mieszkańców – łemków.

Konie i jeźdźcy z Stadniny Koni Huculskich w Gładyszowie występowali w wielu filmach, m.in. Quo Vadis czy Ogniem i Mieczem. Twórcy Ogniem i Mieczem docenili również uroki położonego pośród leśnych wzgórz zalewu w Klimkówce, gdzie można schłodzić się w upalne dni lub skorzystać z oferty sportów wodnych.

Noclegi w agroturystycznych chatach ponad 100-letnich, próbowanie tamtejszych potraw, często pochodzących z kuchni łemkowskiej pozwolą wczuć się w klimat regionu. Nawet gospodarze tych miejsc, często przyznają, że trafić do nich niełatwo. Tym, którzy naprawdę chcą wypocząć, jednak jakoś się udaje.

  1. Bory Tucholskie

Coś dla tych, którzy niekoniecznie są miłośnikami gór. Bliskość morza, plaże, rzeki, jeziora i lasy – wszystko to znajdziemy w Borach Tucholskich, które sprzyjają uprawianiu różnych form wypoczynku. Według legendy, którą opowiadają Kaszubi, Bóg zabrał się do tworzenia ich Krainy pod sam koniec tworzenia świata. Jako, że zostało mu jeszcze sporo różnorodnego budulca, hojnie obdarował nim cały ten obszar. Jeden z największych kompleksów borów sosnowych w Polsce, kolorowe pola, pofałdowane wzgórza, jeziora, meandrujące rzeki, potężne głazy zalegające w dolinkach – czekają na spragnionych wypoczynku turystów. Wielkie pachnące lasy (1170 km²) wytwarzają dobroczynny, zdrowy mikroklimat. Poprzecinane traktami, ścieżkami, lasy kryją w sobie porośnięte liliami wodnymi małe jeziora oraz główną atrakcję, raj dla żeglarzy jeziora: Wdzydzkie i Charzykowskie. Dla miłośników spokojniejszego pływania organizowane są spływy kajakowe Brdą lub Wdą, pośród oszałamiającej, zielonej bujnej roślinności.

Polska ma wiele do zaoferowania, jestem pewna, że w swojej najbliższej okolicy możemy znaleźć taki mały, cichy zakątek, gdzie naładujemy swoje baterie. Przeniesiemy się nie tylko w inne zaczarowane miejsce, ale również często odbędziemy podróż w czasie, nocując w 200-letniej chacie otoczonej wiekowym lasem. Warto korzystać z bogatej oferty noclegowej w gospodarstwach agroturystycznych, których właściciele najpierw sami odkryli te miejsca, zachwycili się nimi, a wreszcie włożyli w nie mnóstwo serca i pracy, przywracając im ukryte piękno.

Polecam Polskę!

Paulina