Nasza pierwsza wspólna podróż.

Dwa dni temu był Dzień Mamy, a za kilka dni będzie Dzień Dziecka. Czy to nie dobra okazja do świętowania? Idealna.

To był mój pierwszy Dzień Matki i będzie pierwszy Dzień mojego kochanego dzieciątka.

Moje życie to jedna wielka podróż, dlatego też postanowiłam, że co roku będziemy wybierały się w podróż świętować Dzień Matki.

Dzisiaj zaczęłyśmy naszą pierwszą, wspólną podróż.

Wybór padł na Kretę. Dlaczego? Ponieważ jeszcze na Krecie nie byłam, ponieważ organizuję w tym roku wyjazd dla grupy właśnie na Kretę, ponieważ Kreta jest piękna, latają tam samoloty z Polski, nie jest jeszcze tak drogo, będzie super pogoda i wspaniałe miejsce na podróż z moją ośmiomiesięczną córeczką (tak myślę dzisiaj, zobaczymy co będzie jutro).

Chciałabym Wam opisać moje wrażenia, spostrzeżenia, uwagi, może rady i ciekawostki z naszej wspólnej podróży.

Dla mnie to wyzwanie i wielka przygoda, trochę strachu i niepewności, ale mam nadzieję dużo radości i niezapomnianych przygód.

Pierwszy raz jadę sama z córeczką bez mojego męża. Pierwszy raz jadę z nią za granicę. Pierwszy raz jadę z tak małym dzieciątkiem. Pierwszy raz mała M. będzie leciała samolotem.

Ciekawa jestem jak to będzie wyglądało.

Do ogarnięcia mam podróż z Katowic do Wrocławia – pociągiem, później jazda autobusem na lotnisko i lot na Kretę, wypożyczenie samochodu i przejazd do hotelu. Zaczynamy jutro o 9 rano, około 22.30 powinnyśmy być już w hotelu.

Mam duży wózek (żeby małej M. było komfortowo podczas naszych podróży), plecak, gdzie spakowałam nasze rzeczy i torbę podręczną, gdzie są wszystkie niezbędności mojej córeczki. Mam też moją ukochaną córeczkę oczywiście :).

Od dawna przyzwyczajmy ją do podróży i muszę przyznać, że jest wymarzonym dzieckiem każdego rodzica: radosna, pogodna, towarzyska, ciekawa świata, przesypiająca całą noc od 18.30 do 7 rano, nie mająca problemów ze spaniem w nowych miejscach, nie ma problemów z jedzeniem, nie ma problemów z poznawaniem nowych osób, krótko mówiąc – idealne dziecko.  Mam tylko nadzieję, że podczas tej podróży nic się nie zmieni. Będę starała się, żeby wszystko było tak jak codziennie u nas jest, pomimo tego, że będziemy daleko od domu, będę dbała o jej potrzeby. To ma być nasza cudowna podróż. Nie chcę zaliczać kolejnych atrakcji, nie chcę się frustrować, że czegoś nie mogę zobaczyć, czegoś nie zjem, gdzieś nie pójdę. Będę się cieszyła każdą chwilą spędzoną z moją córeczką na Krecie. Jednocześnie będę sprawdzała jak  podróżuje się z tak małym dzieckiem. Organizację podróży dla siebie i dla grup mam w jednym paluszku, ale muszę nauczyć się podróżować z małym dzieckiem, tak żeby każda z nas miała komfort i satysfakcję.

Będę chciała żeby to była nasza coroczna tradycja.

Zapewne dużo będziemy z nią podróżować w ciągu roku. Jednak podróż na Dzień Mamy chciałabym traktować wyjątkowo. To jest czas jaki daję tylko córeczce i mam nadzieję ze wzajemnością.

Będę Wam na bieżąco pisała co u nas słychać.

Mam nadzieję, że któraś z Was zainspiruje się naszą podróżą i być może kiedyś wyruszy ze swoją córeczką lub synem na wspólną podróż.

Trzymajcie za nas kciuki, żeby nam się cudownie podróżowało!

Pozdrawiam

Justyna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *